![]() | ![]() ![]() ![]() |
- Osiągnięcia - Rekrutacja - Dyrekcja - Dyrekcja - Nauczyciele - Samorząd - Zajęcia Dodatkowe - Nasza Twórczość - Kalendarz - Absolwenci - Gazetka |
Gimnazjum nr 4 - Małgosia Zwierzchowska "Kochankowie" Zawsze wieczorem po siódmej godzinie Życie kochanków swym rytmem płynie. Ona piękna niczym róża pąsowa Bujne loki, śniada cera, suknia atłasowa. On ideałem byłby każdej kobiety, Lecz swą wybrankę ma już niestety. Patrzą na siebie z wielką czułością, Jakby kołdrą, otuleni szczęśliwą miłością. Księżyc tę scenę bacznie obserwuje, Jak Pan ze swą Panią powoli spaceruje Do tego topola cichutko szumi, Rozmowę kochanków nieświadomie tłumi. Wszystko to tworzy obraz nienaturalny, Może dlatego, że zbyt idealny? *** Płynę łódką przez ocean marzeń, Zostawiając wszystko Gdzieś daleko. Jedynie szare chmury Przypominając rzeczywistości. Stary zegar wybił drugą. Wspomnienia odleciały Wraz z białą mewą. "Magia mojego domu" W delikatnym zapachy rzeczywistości tonie. To majowy bez stojący w salonie, Aromat malinowej herbaty I duszące perfumy mojego taty. A gdyby dodać tak jeszcze do tego Odgłosy mojego dmą codziennego? Leniwy szum kołysanej przez wiatr firanki, Delikatny brzęk porcelanowej filiżanki, Tykanie zegara wiszącego na ścianie I słowika za oknem wesołe ćwierkanie. Magii tyle ukryte jest w moim domu. Gdzie!? Nie musze już chyba tłumaczyć nikomu. |