![]() | ![]() ![]() ![]() |
- Osiągnięcia - Rekrutacja - Dyrekcja - Dyrekcja - Nauczyciele - Samorząd - Zajęcia Dodatkowe - Nasza Twórczość - Kalendarz - Absolwenci - Gazetka |
Gimnazjum nr 4 - Robert Szpaszewski $$$ Co jest w życiu ważne, Znajomości, czy kasa? Ile kasy jest warta, Cała ludzka rasa? Co można kupić, Co sprzedać można? Co jest ważniejsze Dziś od pieniądza? Ile kosztuje Dziś ludzkie zdrowie? A co z miłością? Kto mi to powie? Czy można Ją kupić Przy drodze stojącą? Bezzębną, ciemnoskórą, Ręką machającą? Coś w tym świecie Się chyba stało, Że zamiast "dziękuje" Słyszy się "mało"../.. "Po bitwie" ../..Gdy patrzysz przez mokre włosy, Krwią twoją i twych wrogów nasączone Gdy słyszysz swych przyjaciół głosy, Bólem i śmiercią zniekształcone. Gdy patrzysz na swój miecz od krwi czerwony, Gdy belzerker uciszył się w twej głowie, Pytasz się, "Kto mnie prowadził Bóg czy demony" Gdy w myślach przed twoim obliczem stają twoi wrogowie, I gdy tylko jedno jpytanie cię męczy, Kiedy miecz swój zmyjesz, Gdy słyszysz sumienie ../..to wiesz, że żyjesz../.. "Świąteczny Zwierzak" Zimny śnieżek z nieba prószy, Biały proszek z nieba spada, To renifer tuli uszy, Gdy Mikołaj z dziećmi gada. Co w tym roku on dostanie, Może płaszczyk bardzo ciepły, I czy lżejsze będą sanie, Gdy wracać będzie zmarznięty. Czy Mikołaj i w tym roku. Będzie śmiać się do rozpuku. Gdy z łomotem z dachu spadnie W toń białego puchu. I czy gwiazdka znów zaświeci, Tak, jak w każdym innym roku, I czy czekać będą dzieci, Skupiać ślepia w nocy mroku. To pytania sązwierzaczka, Co ma śmieszne imię - Rudi, Z Mikołajem jest to paczka, Która nigdy się nie nudzi. "Ciasto babci Frani" Smród po kuchni się unosi, Spalonych grzybów swąd, Każdy, kto może, się wynosi, Ewakuują się domownicy stąd. Czarno brązowe grzybki babci Frani, Opadły miękko na spalone ciasto, Dzisiaj klęskę żywiołową, Przeżywa całe miasto. Gdy smród spalenizny opadł, Miasto zduszone ciężkimi oparami, Nareszcie odetchnęło, A ciasto?../.. ../..Znikło za białymi oknami. "Chcę być wolny!" Czemu muszę, nie mogę, Ja chcę być wolny za miodu, Kula więzi mą nogę, Nie chcę życia czuć głodu. Nie chcę siedzieć na fałdzie, Ciągle uczyć się w domu, Ja chcę bić się w Grunwaldzie, Nie podlegać nikomu. Chcę mieć miecz, konia i zbroję, Chcę czuć wszystkie rany, Chcę pamiętać swe boje, Gdy zostanę zadźgany../.. "Do wainiaków, snobów i mądrali" Marzenia- to taki dziwny tok myślenia Ludzie mówią, że robią z człowieka jelenia, Że marzenie umysł ci wykrada, Że rozsądek to wyjada Ale temu, co nie marzy, Temu, co każde słowo waży, Powiemjedno: TY BARANIE Po co tobie to gadanie, Każdy wie, że każdy marzy Tak jak słońce latem praży A bez marzeń ty pajacu, Ty nie mieszkałbyś w pałacu Ty pilnowałbyś maczugi Kując kreski na kamieniu A nie słuchał Bacha Fugi Leżąc sobie po jedzeniu I posłuchaj mnie uważnie, Zapamiętaj moją radę Byś traktował swe marzenia Nie jako problem I Nie jako wadę. |