![]() | ![]() ![]() ![]() |
- Osiągnięcia - Rekrutacja - Dyrekcja - Dyrekcja - Nauczyciele - Samorząd - Zajęcia Dodatkowe - Nasza Twórczość - Kalendarz - Absolwenci - Gazetka |
Gimnazjum nr 4 - Hanna Kudyba "Cześć Gabrysiu" Serdecznie Cię pozdrawiam i przepraszam, że tak długo nie odzywałam się, ale byłam w fatalnym nastroju po tym wszystkim, co się wydarzyło przez te kilka miesięcy. ../....wiesz ostatnio uświadomiłam sobie, że nasze życie to jedynie krótka chwila w dziejach świata. Ciekawe, że zdałam sobie z tego sprawę dopiero podczas choroby Dominiki. Życie jest takie niestałe, ulotne. Jak pisał nasz kochany Stachura: "(../...) Jak zjawa senna życie jest człowieka Zjawia się Dotknąć chcesz Lecz ucieka? Lecz ucieka!" Człowiek jest "jednodniowym gościem", ale nawet ten "jeden dzień" można dobrze wykorzystać. Mam do siebie ogromny żal, że nie zauważyłam, co się działo z Dominika, że miała takie problemy w domu, w szkole i z własną osobą. Nie pomogłam jej w żaden sposób, nie widziałam tego albo może nie chciałam wiedzieć?. Każdy z nas jest człowiekiem - każdy dostał taką samą szansę. Nie umiemy kierować naszym losem, ale jesteśmy odpowiedzialni za własne słowa i uczynki. To co osiągniemy, zależy w dużym stopniu od nas samych. Wydaje się nam, że życie to długa droga, odkładamy wiele spraw na później, nie liczymy się z płynącym czasem. Sama wiele razy rezygnowałam z szans, jakie dawał mi los. Zdarza się, że ta droga jest aż nienaturalnie krótka, l zanim się spostrzeżemy, jesteśmy u kresu swej podróży. Co w takim razie mamy zrobić, by w pełni wykorzystać daną nam szansę? Na pewno każdy (lub prawie każdy) człowiek ma własne zdanie na ten temat, dla każdego z nas coś zupełnie innego może mieć znaczenie. Dla mnie pierwszą rzeczą jest zdobycie umiejętności cieszenia się z samego faktu zaistnienia. Zachowanie w sobie zdolności dziwienia się światem. Pamiętanie, że wokół są ludzie, którzy nas potrzebują, jak moja Dominika kiedyś i że my ich również potrzebujemy. Musimy także uświadomić sobie, że to, co materialne przeminie, a tylko wartości duchowe są trwałe i bezcenne. Moje życie, Twoje czy choćby życie Dominiki dopiero się rozpoczyna. Stoimy na początku drogi, jaka nas czeka. W swoim życiu chciałabym dążyć do obranych celów, zdobyć wymarzony zawód, czuć się spełniona w pracy, ale postępować tak, by nie zatracić prawdziwego sensu życia. A nie są nim na pewno pieniądze ani sukces zawodowy. Dla mnie najważniejsze wartości to przyjaźń, miłość, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa. W kontaktach międzyludzkich postaram się kierować miłością do bliźniego, by nie ranić drugiego człowieka lub nie przechodzić obok jego nieszczęścia obojętnie. Ta choroba Dominiki i obawa z mojej strony o jej życie skłoniły mnie do refleksji nad sensem życia. Jakie to dziwne i smutne, że dopiero dzięki temu nieszczęściu potrafiłam tyle sobie uświadomić i zauważyć tyle rzeczy wokół. Domka jest prawie całkiem zdrowa, jestem szczęśliwa, że dostałam kolejną szansę od losu, której na pewno nie zmarnuję. Jeśli dobrze wykorzystam daną szansę będziemy przygotowani na kres swej drogi i nie będziemy mogli powiedzieć, że zmarnowaliśmy życie. Jeszcze raz gorące pozdrowienia. Przelej na papier koniecznie swoje myśli i refleksje i odezwij się jak najszybciej. Pa, pa. P.S. Mały Książe powiedział: "Ludzie jadą pociągami w tłoku i ścisku nie znając celu swej podróży" postarajmy się zrobić coś by to nie była prawda! |