![]() | ![]() ![]() ![]() |
- Osiągnięcia - Rekrutacja - Dyrekcja - Dyrekcja - Nauczyciele - Samorząd - Zajęcia Dodatkowe - Nasza Twórczość - Kalendarz - Absolwenci - Gazetka |
Gimnazjum nr 4 - Magdalena Borawska "***" Opowiem wam ciekawą historią o małym chłopcu, który szukał i dążył do stworzenia świata wartości. Był on młody, ale kierował się zasadami, które były dla niego najważniejszą rzeczą w życiu. Brał on przykład ze swojej matki, która kochała go najmocniej jak umiała. Był to uczynny, pracowity i o wielkiej prostocie serca chłopiec. Nie znał, albo nie chciał znać słowa odmowy. Chętnie wszystko dla innych zrobił, podał, choć niektórzy nawet nie raczyli mu za to podziękować. Nie brał on sobie tego do serca wiedząc, że są też ludzie tacy jak on i jego matka. Widział jaki jest współczesny świat i chciał go zmienić, lecz wiedział że nie będzie to takie proste. Codziennie patrzył przez kuchenne okno na swoje podwórko. Obserwował spacerujących po nim ludzi, bawiące się dzieci i zwierzęta. Wiedział, że niektórzy z nich są dobrzy, uczynni, a inni obojętni na wszystko co ich otacza. Pragnął nauczyć ich miłości do bliźniego, ale większość nie chciała go słuchać. On jednak się tym nie przejmował, gdyż dążył z całej siły do celu jaki sobie obrał. Widział, że dużo ludzi patrząc na niego postanawia się zmienić i to było dla niego wielką motywacją Jego podwórko było biedne a zarazem bogate o ludzi dobrych i uczynnych, z czego chłopiec bardzo się cieszył. Dzień w dzień patrząc przez swoje okienko zauważał, że coraz więcej ludzi bierze z niego przykład, stawia sobie cele i kieruje się zasadami w życiu. Jego wiara była tak wielka, że nie chciał się poddać. Całe swoje życie poświęcił na nauczaniu ludzi, z czego był bardzo dumny. Gdy się zestarzał wiedział, że znalazł swój świat wartości, który miał okazję przekazać innym ludziom. Cieszył się do końca z tego, że na świecie jest coraz więcej dobra i ludzi, którzy je rozpowszechniają |