Gimnazjum nr 4:.  - Nasza Szkoła

 - Osiągnięcia

 - Rekrutacja

 - Dyrekcja

 - Dyrekcja

 - Nauczyciele

 - Samorząd

 - Zajęcia Dodatkowe

 - Nasza Twórczość

 - Kalendarz

 - Absolwenci

 - Gazetka

strona główna 

  Gimnazjum nr 4   Gazetka Szkolna - Leser Next Generation

- Wywiad z Ewą Cichocką:
W tym numerze zamieszczamy wywiad z Ewą Cichocką, przeprowadzony przez E. Twarowską.

Jest Pani bardzo popularną osobą. Czy już w wieku 14 - 15 lat myślała Pani o występowaniu na scenie?

Czy ja jestem popularną osobą tego nie wiem, natomiast spotykam się z dużymi oznakami sympatii ze strony mieszkańców Olsztyna. W Polsce to różnie wygląda, aczkolwiek bywa, że jesteśmy również rozpoznawani. Jest to bardzo miłe, bardzo sympatyczne i tak jak mówię, to są zazwyczaj tylko i wyłącznie oznaki sympatii. Jeżeli ktoś nas nie lubi, nie podoba mu się to, co robimy, to raczej się nie ujawnia. Natomiast w wieku 14-15 lat nie wiedziałam, co będę jeszcze robić, aczkolwiek pamiętam, że w tym czasie zdarzały mi się już występy publiczne. Brałam udział w akademiach szkolnych, z chórem czy indywidualnie, mówiłam wiersze, śpiewałam różne piosenki. Bardzo mi się to podobało, ale po prostu myślę, ze w tym wieku się tak poważnie o życiu nie myśli i na pewno miałam jakieś plany, marzenia, ale nie sądziłam ze to będzie moim zawodem.

A czy robiła Pani może jakieś kawały nauczycielom?

(śmiech) Jak teraz spotykam się z osobami, które były ze mną w szkole, to często się zdarza, ze te osoby przypominają mi jakieś takie śmieszne rzeczy, jakie się wydarzyły, również z moim udziałem. Jest to dla mnie bardzo mile, aczkolwiek sama nie postrzegam się za osobę, która jakoś tak bardzo lubiła żartować. Niemniej w ogóle szkoła zawsze mi się kojarzyła z miejscem pokazywania swoich różnorodnych możliwości, już to właśnie przy np. zagadywaniu nauczycieli w różny sposób, żeby nie pytali, albo żeby nie było klasówki. Jak się to udało osiągnąć to było dla mnie bardzo ważne i zawsze mi się to podobało. Także miejscem spotkań towarzyskich zawsze była dla mnie szkoła, miejscem spotkań z rówieśnikami, z przyjaciółmi i bardzo dobrze to wspominam.

Często się zdarza, ze uczniowie ściągają na klasówkach, sprawdzianach. Czy ma Pani może jakieś specjalne na to sposoby?

Z tym ściąganiem to tak: wiadomo ze w tej chwili bardzo dużo się mówi na ten temat, ze ściąganie jest złe, ze to jest jakiś rodzaj kradzieży, nawet niektórzy twierdza, ze to jest złodziejstwo. Szczerze mówiąc jak ja byłam w szkole, to na pewno w taki sposób do tego nie podchodziłam. Wydawało mi się, ze jak uda się ściągnąć, to będzie dobrze, aczkolwiek bałam się ściągać, a poza tym, jeżeli się przygotowuje ściągę, to potem się tak dokładnie pamięta to, co się ma napisane, ze ściąga jest już niepotrzebna.

Czy utrzymuje Pani kontakty ze swoimi kolegami i koleżankami z lat szkolnych?

No niestety bardzo rzadko. Zrzucam to trochę na kark tego, ze mam mało czasu ze względu na moja prace. Niemniej mam ogromny sentyment do wszystkich przyjaciół. Ilekroć spotykam kogoś z tamtych czasów to po prostu maja te osoby u mnie szczególne względy. Niektórzy mówią, ze najbardziej zażyła przyjaźń to ta z "partyzantki"(śmiech) Wspólne chodzenie to szkoły to taki rodzaj "partyzantki", bo to są takie przeżycia, których się nie ma z nikim innym. Kiedy przychodzi nauczycieli palcem tak wodzi "To może dzisiaj do odpowiedzi../.." (śmiech) ../..także bardzo ciepło wspominam wszystkich, z którymi się uczyłam.

Czy woli Pani występy w TV, w kabaretach, czy raczej na scenie teatru, z publicznością?

Zawsze na scenie, z publicznością i zawsze na żywo. Najważniejsze i najcudowniejsze są dla mnie koncerty, kontakty właśnie z publicznością. Koncert jest to taki czas, kiedy artysta daje z siebie wszystko, maksymalnie to, co może danego dnia, a tez publiczność daje to, co może i to jest wspólne tworzenie. Bardzo tez lubię prace w radiu, to jest taka moja druga pasja, druga miłość. Uważam, ze taśma radiowa tez jest bardzo wdzięczna, można odsłuchiwać, można powtarzać. To już jest inny rodzaj pracy. Natomiast mowie i zawsze będę tak twierdzić, ze koncert to jest cos najcudowniejszego, co się może zdarzyć artyście. Publiczność może czasem wynieść tak wysoko artystę i doprowadzić go do takich szczytów, o jakie on sam siebie nie posądza i nie podejrzewa.

Dziękuję bardzo, ze zechciała Pani poświęcić mi swój czas. Bardzo milo się z Panią rozmawiało.

Bardzo dziękuję.

spis treści